Tort, śledzie i ogórki kiszone czyli zachcianki ciążowe

Tort, śledzie i ogórki kiszone czyli zachcianki ciążowe

Śledzie z miodem, ogórki kiszone polane czekoladą, a może bigos z ananasem? Zachcianki ciążowe potrafią zaskoczyć wszystkich, łącznie z przyszłą mamą. Co jest ich przyczyną i czy warto im ulegać?

Ciążowe zachcianki – ważniejsze, niż myślisz

Ciąża kobiety trwa 40 tygodni czyli 3 trymestry. W tym czasie zmienia się zarówno ciało przyszłej mamy, jak i jej nastrój czy też preferencje żywieniowe. W końcu nie bez przyczyny mówi się, że tylko kobiety będące w ciąży potrafią zjeść jednocześnie kawałek słodkiego ciasta, śledzie i ogórki kiszone. Choć takie ujęcie sprawy jest lekką przesadą, to jednak faktem pozostaje faktem: sposób odżywiania przyszłej mamy może w znacznym stopniu różnić się od tego sprzed ciąży.

Słodkie, coraz słodsze

Zachcianki ciążowe pojawiają się z reguły w 1 lub 2 miesiącu ciąży. Z reguły znikają one wraz z rozpoczęciem 3 trymestru, jednak zdarza się, że towarzyszą kobiecie aż do chwili porodu. Samo określenie „zachcianki ciążowe” na dobre zakorzeniło się już w języku polskim. Niestety, zdecydowana większość osób pod pojęciem „zachcianka” rozumie swego rodzaju kaprys, fanaberię. Tymczasem w rzeczywistości ochota ciężarnej na dany rodzaj produktów spożywczych jest w pełni uzasadniona. No dobrze, ale co jest przyczyną opisywanych zachcianek? Niecodzienne preferencje żywieniowe stanowią efekt zmian, jakie zachodzą w organizmie ciężarnej. Jak powszechnie wiadomo, zapotrzebowanie energetyczne w ciąży ulega zwiększeniu o ok. 500 kcal. Z tego względu panie często sięgają po słodycze, gdyż to właśnie one stanowią źródło węglowodanów czyli dobrze przyswajalnej energii. Choć wzmożona chęć na słodycze jest w pełni uzasadniona, to jednak nie jest ona równoznaczna z otrzymaniem przyzwolenia na zjadanie nieograniczonej ilości cukierków, batoników czy wafelków. Jeśli rzeczywiście masz ochotę na coś słodkiego, to wybieraj produkty, które mają najwięcej wartościowych składników. Jakie konkretnie? Na przykład gorzką czekoladę, kandyzowane, suszone, a najlepiej świeże owoce, lekkie sorbety czy też desery takie jak crumble czyli owoce zapiekane pod kruszonką.

Ale kwas!

Kolejną grupą produktów, po jakie chętnie sięgają przyszłej mamy są wyroby kwaśne. Co ciekawe, to właśnie one – a nie opisane powyżej słodycze – kojarzone są przez większość osób z okresem ciąży. Kiszone ogórki, kiwi, cytryny, kwaśnica czy kiszona kapusta dość często pojawiają się w codziennym menu ciężarnej. Dlaczego? Ochota na kwaśną żywność nierzadko spowodowana jest niedoborem witaminy C. Tymczasem wspomniany składnik odgrywa niezwykle ważną rolę w rozwoju ciąży, gdyż wpływa on na wchłanianie się żelaza.

Słone, ostre, kwaśne

Zachcianki ciążowe potrafią zaskoczyć nie tylko osoby z otoczenia przyszłej mamy ale również… ją samą. Nierzadko zdarza się bowiem, że preferencje żywieniowe ciężarnej zmieniają się w sposób wręcz diametralny! Kobiety, które na co dzień wybierały wyłącznie potrawy łagodne, w ciąży wręcz nie mogą oprzeć się daniom ostrym, z kolei miłośniczki kuchni tajskiej – uchodzącej za najostrzejszą kuchnię świata – sięgają wyłącznie po potrawy łagodne. Jak to możliwe? Okazuje się, że tak diametralna zmiana upodobań jest swego rodzaju sposobem, w jaki organizm radzi sobie z mdłościami. Dotyczy to również niecodziennych połączeń smakowych (np. wspomnianego śledzia przegryzanego ciastem).

Ciążowe zachcianki – czy warto im ulegać?

Wiele kobiet będących w ciąży jest zdania, iż – z uwagi na błogosławiony stan – mogą one jeść dosłownie wszystko, na co mają ochotę i to w nieograniczonych ilościach. Niestety, takie podejście do tematu może skutkować spadkiem formy, kiepskim samopoczuciem i sporą ilością nadprogramowych kilogramów, które dadzą o sobie znać tuż po porodzie. Naturalnie nie oznacza to również konieczności restrykcyjnego przestrzegania diety. W tym przypadku najlepszym rozwiązaniem jest umiar. Ważne, aby przyszła mama jadła dobrze zbilansowane, wartościowe posiłki, w których nie zabraknie produktów pełnoziarnistych, jak również świeżych owoców i warzyw. Sporadyczne uleganie zachciankom nie jest grzechem, jednak żywienie się wyłącznie słodkimi ciastami czy też daniami typu „fast food” z pewnością nie wyjdzie na zdrowie ani mamie, ani maluszkowi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.